Więc mam parę ciekawostek.
Co zrobić by włosy nie wypadały?
Nwm czy będzie chciała Wam się to czytać. ;D
Większość ludzi przynajmniej raz w życiu miała do czynienia z tym przykrym problemem, niektórzy wręcz walczą z nim regularnie... Dziś chciałabym napisać Wam o tym, co możemy zrobić jak zauważymy, że włosy nadmiernie nam wypadają.
Najważniejszym i zarazem najtrudniejszym punktem jest zdiagnozowanie problemu. Dopiero poznając przyczynę naszego wypadania jesteśmy w stanie z nim walczyć. Musimy wziąć pod uwagę tak naprawdę wszystko: to co jemy, jakie kosmetyki używamy, czy włosy farbujemy, czy nie chorowaliśmy ostatnio, nie stresowaliśmy się nadmiernie, nie odstawiliśmy tabletek antykoncepcyjnych albo nie zaczęliśmy przyjmować jakiś nowych leków. Nawet pora roku może mieć w tym przypadku znaczenie!
Oczywiście nie wszystkie przyczyny jesteśmy w stanie odkryć samodzielnie. Jeśli wypadanie trwa już dłuższy czas, a nasze działania nie przynoszą rezultatów najlepiej oczywiście wybrać się do lekarza. Powinien on obejrzeć dokładnie stan skóry i zlecić odpowiednie badania.
A co możemy zrobić zanim pójdziemy do specjalisty?
Przede wszystkim powinnyśmy spróbować wyeliminować całkowicie możliwe przyczyny wypadania np. stres czy farbę, która być może nas podrażnia.
Po drugie zadbajmy o dietę. Ma ona niebagatelny wpływ na nasze włosy. Jak już wiemy organizm nie traktuje ich w sposób tak priorytetowy jak byśmy tego chciały i najczęściej wszelkie witaminy, minerały, aminokwasy i inne dobre rzeczy trafiają do nich na samym końcu, dopiero wtedy jak cały organizm się nimi nasyci. Co za tym idzie wszelkie niedobory w pierwszej kolejności odbijają się na kondycji naszych włosów. Na pewno warto do naszej diety włączyć następujące produkty: chude mięso, tłuszcze roślinne (bogate w NNKT), żółte i czerwone warzywa i owoce (beta-karoten), kalafior, brokuły, cebulę, czosnek, drożdże, soczewicę, orzechy, nabiał, szpinak, galaretki i wszelkiego rodzaju kiełki.
Możemy też sięgnąć po suplementy przeznaczone dla włosów. Jest to zdecydowanie najszybszy sposób uzupełnienia niedoborów witamin i minerałów. Niestety wybór na rynku jest tak ogromny, że ciężko wskazać najlepszy z nich. Patrzmy na składy i wybierzmy taki, który ma możliwie jak największe ilości zalecanych dziennych dawek.
Bardzo skuteczne w walce z wypadaniem są też domowe kuracje wewnętrzne, które wzmacniają nam włosy. Warto wypróbować pyszny sok z jabłka i natki pietruszki (miksujemy 1 jabłko z połową pęczka natki i wodą mineralną),herbatki ziołowe ze skrzypu i pokrzywy, albo napój drożdżowy (1/4 kostki drożdży zalana wrzątkiem). Te metody na pewno są bardziej uciążliwe, ale za to zdrowsze i zwykle tańsze od suplementów.
Problem wypadania możemy, a nawet powinnyśmy zaatakować również od zewnątrz. Do wyboru mamy specjalneszampony, które kupimy w każdej aptece. Musimy jedynie pamiętać, że taki produkt, aby mógł zadziałać musi mieć na to czas. Dlatego nie spłukujmy go od razu, tylko zostawmy na kilka minut na głowie.
Zamiast szamponu lepiej moim zdaniem wybrać „wcierkę” czyli odżywkę, najczęściej w płynie, do skóry głowy. Nakładamy ją codziennie, robiąc przy tym delikatny masaż, który również pobudza cebulki włosowe. Najwygodniej jest taki preparat przelać do butelki z atomizerem i przy jego pomocy aplikować odżywkę przedziałek po przedziałku na skórę.
Jeśli mamy czas i lubimy naturalne metody możemy taką wcierkę przygotować samodzielnie. Świetnie sprawdza się napar z kozieradki, sok z czarnej rzepy, z cebuli, czosnku albo z rzeżuchy. Taki sok czy napar musimy każdorazowo przygotować przed użyciem, bo tylko świeży ma właściwości lecznicze. Jeśli mamy mniej czasu, a nasza skóra dobrze reaguje na oleje to spróbujmy zrobić domowy macerat. Odpowiednie zioła (np. skrzyp, pokrzywę, kozieradkę) zalewamy podgrzanym olejem i przez dwa tygodnie trzymamy w ciemnym i suchym miejscu, następnie przecedzamy i możemy zacząć stosować go na skórę głowy przed każdym myciem. Innym naturalnym sposobem na walkę z wypadaniem sąpłukanki. Zaparzone i wystudzone zioła wykorzystujemy do ostatniego płukania włosów po umyciu szamponem i zmyciu odżywki.
Zarówno domowe jak i sklepowe wcierki możemy odpowiednio wzbogacać. Świetnie nadaje się do tego biostymina czyli wyciąg z aloesu, witaminy (przede wszystkim niacyna i pozostałe z grupy B), olejki eteryczne (rozmarynowy czy lawendowy) oraz roślinne ekstrakty, które kupimy w sklepach z półproduktami kosmetycznymi.
Od jakiś dwóch tygodni jesienne wypadanie dopadło i mnie :/ Chyba za wcześnie się pochwaliłam, że w tym roku mnie ominie :D Na razie nie opracowałam jeszcze swojej strategii walki, mam za to kilka pomysłów co chciałabym przetestować :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz